Open/Close Menu Życie bez zadłużenia - to Ci się należy

CHCĘ OGŁOSIĆ UPADŁOŚĆ:

  • ZADZWOŃ DO NAS

    Wrocław, 71 307 07 94
    Katowice, 32 307 07 89
    Gdynia, 58 380 02 49


  • ZOSTAW NUMER - ZADZWONIMY

Kreatywność, którą wykazują się wierzyciele to wciąż zadziwiające przypadki. Mają do tego efektywne narzędzie i nie wahają się go użyć. Narzędzie, które może dosięgnąć Ciebie, czy tego chcesz czy nie. E – sądy.
Poznaj dwie historie, które pokazują jak możesz stać się ofiarą komornika. Jest też dobra wiadomość. Jest na to rozwiązanie. Poznasz je w tym artykule.

Zawsze dbałam o swoje finanse. Rachunki, budżet domowy – wszystko miałam pod kontrolą. To, co usłyszałam zwaliło mnie z nóg!

Pani Dominika z Wrocławia wprost nie mogła się otrząsnąć, gdy w dziale kadr i płac w swojej firmie, przekazano jej pewną zaskakującą wiadomość. Otóż okazało się, że bardzo duża część wypłaty, została zajęta przez komornika.
Zdziwienie pani Dominiki było gigantyczne, ponieważ nigdy, w całym swoim życiu, nie miała żadnego zadłużenia.
Nie pamiętała też, by ta sytuacja zmieniła się jakkolwiek w ostatnim czasie.
– To było naprawdę przerażające, w życiu nie miałam żadnego długu!
W otrzymanym piśmie widniała informacja, że firma windykacyjna zlokalizowana w Szwajcarii, domaga się spłaty ponad 5 tysięcy złotych, tytułem nieopłaconego rachunku telefonicznego z roku 2007.
– Sama zaległość to było raptem 90 złotych…
Jednak okazało się, że zostały do niej doliczone różne koszty, odsetki i monity. 
I to wszystko złożyło się na taką sumę!
– Jak to możliwe?

Wyrok został wydany przez sąd elektroniczny w Lublinie, a następnie egzekucję przejął komornik.

Pani Dominika postanowiła działać.
W pierwszej kolejności, postanowiła skontaktować się z firmą, z której pochodził rachunek. Niestety, to okazało się niewykonalne, ponieważ firma od dawna już nie świadczyła usług, po prostu nie istniała.
Była zdziwiona, ponieważ nie otrzymała wcześniej żadnych pism w tej sprawie.
Okazało się, że wierzyciel wysyłał pisma wzywające do zapłaty. 
Ale nie na adres pani Dominiki. Tylko na zupełnie inny, w dodatku taki, pod którym nikt nie mieszkał.
– Skąd on wziął ten adres ?  
Odpowiedź pojawiła się wkrótce.

To nie był koniec niespodzianek. Kolejnego dnia po przyjściu do pracy, w panią Dominikę niczym piorun, trafiła kolejna informacja. Dowiedziała się, że również jej kolejne wypłaty zostaną zajęte przez komornika.
Jej świat runął, w kilka chwil została praktycznie bez środków do życia. Ale to nie wszystko…

Jeden telefon, który stał się początkiem dramatycznej historii.
Był to telefon z banku.

– Dzień dobry. Tutaj Piotr W…. , Państwa opiekun.
Chciałem poinformować, że Państwa konto bankowe zostało zajęte na kwotę 200 000.00PLN.
Zajęcia dokonał komornik.

Firma, która ma ogólnopolski zasięg i obsługuje tysiące klientów, otrzymała pewnego dnia ten zaskakujący telefon. Informacja wywołała sporą burzę wśród pracowników. Dział kadr i płac regulował wszystkie zobowiązania w terminie, zawsze działał tak, by nie powstawały jakiekolwiek zaległości.
Płatności z klientami i kontrahentami rozliczane w terminie.

Sytuacja stała się dramatyczna. Zbliżał się termin wypłat dla pracowników.

W kilka chwil po otrzymaniu telefonu z banku, szef zdecydował natychmiast, by skontaktować się z działem prawnym.
Prawnicy błyskawicznie wzięli pod lupę całą sprawę. Ustalili dane kontaktowe do komornika, który dokonał zajęcia rachunku.
Szybko okazało się, że postępowanie odbyło się przed sądem elektronicznym…
I tutaj wydarzyło się coś nieprawdopodobnego.

Winny, nie winny – ktoś zapłacić musi.

Istnieje wiele różnych form windykacji należności. Jednym z najczęściej (nad)używanych jest samodzielna windykacja online.
Co to jest ? Jak działa ? Jak zmieniła życie wielu osobom w piekło i jak może zmienić Twoje życie.
Szczegóły poniżej
Postępowanie windykacyjne należności prowadzone przed sądem elektronicznym jest alternatywą dla sprawy prowadzonej przed sądem rejonowym.
Popularność tego rozwiązania wynika z licznych korzyści dla osoby zakładającej to postępowanie.
Po pierwsze – prosty sposób złożenia pozwu. Pozwala to zaoszczędzić czas, co z kolei ma przełożenie na szybkość postępowania. Cała sprawa trwa znacznie krócej.
Po drugie – minimalizacja kosztów windykacji. W porównaniu z innymi postępowaniami, opłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym są znacznie niższe. Opłata od pozwu wynosi zaledwie 1,25% wartości przedmiotu sporu (co do zasady, w innych sprawach wynosi ona 5% tej wartości).

Na dzień dzisiejszy jednak, zdecydowana większość z nas nie wie, czym właściwie jest 
e-Sąd i w jaki sposób prowadzi swoje działania.

E-Sąd rozpatruje sprawy w Elektronicznym Postępowaniu Upominawczym (EPU). Zajmuje się odzyskiwaniem długu, który nie wymaga przeprowadzania postępowania dowodowego (czyli w skrócie – nie wymaga okoliczności potwierdzających popełnienie przestępstwa).
Chodzi tu m.in. o długi powstałe na podstawie np. umowy zawartej na piśmie czy faktury, o ile nie ma wątpliwości, co do ich wysokości.

Ściąganie należności nie jest ograniczone. Co warte podkreślenia: ani co do kwoty, ani do co do ich liczby skierowanych przeciwko jednemu podmiotowi. Celem złożenia pozwu do e-Sądu jest odzyskanie należności, czyli orzeczenia, które w stosunku do dłużnika stwierdza obowiązek zapłaty długu.
I takie orzeczenie jest w pełni zgodne z obowiązującym prawem.

Wszystkie nakazy zapłaty zostają wydane na posiedzeniach niejawnych. Oznacza to, że przy wydawaniu takiego nakazu nie ma udziału powoda ani pozwanego.
W przypadku, gdy występuje jakiś kłopot z dłużnikiem, po uprawomocnieniu się nakazu zapłaty (czyli po upływie dwóch tygodni od doręczenia pozwanemu nakazu) sprawę można skierować do komornika sądowego.

Mimo, że e-Sąd stanowi – VI Wydział Cywilny Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie, swoją właściwością obejmuje cały kraj. 
Oznacza to, że windykację długu w e-Sądzie może zacząć każdy wierzyciel. I to  bez względu na swoje miejsce zamieszkania bądź siedzibę.
Pod warunkiem, że jego dłużnik ma miejsce zamieszkania lub adres do doręczeń na terenie Polski.

I z teorii to byłoby na tyle, w praktyce przepisy dot. E-sądu mogą prowadzić do nadużyć. Wszystko to dzieje się w „imieniu prawa”.

Coraz częściej w mediach są nagłaśniane takie przypadki, że komornik nagle zajął komuś konto, albo ludzie są nagle wzywani do opłacenia starych długów czy faktur (których, de facto „dłużnicy, są pewni, że spłacili”).
Wielu ludzi odczuwa paraliżujące przerażenie zaistniałą sytuacją.
I trudno im się dziwić, bo jakieś firmy (często o dziwnej nazwie lub z innego kraju) poddają ich do e-Sądu i ściągają  za nieistniejące długi. Większość z nich, nie posiada na tyle starych faktur czy rachunków. Takich, które mogłyby potwierdzić spłacenie wierzytelności i czują się bezradni.

Dzieję się tak, ponieważ firmy windykacyjne i fundusze odnalazły pewną lukę w prawie.

Funkcjonują na zasadzie „są dwa uda – albo się uda, albo się nie uda”.
W związku z tym, naprawdę warto wiedzieć co robić, żeby się obronić. I robić to skutecznie.
Jak to działa?
Wierzyciel celowo może podawać już nieaktualne albo totalnie fikcyjne dane adresowe.
Wiadomo, że oszust poda błędne dane rzekomego dłużnika, przez co nie będzie się on mógł odwołać.
I tu zaczynają się schody.
W praktyce e-Sąd (czyli elektroniczne postępowanie upominawcze) często wykorzystują oszuści działający gdzieś poza granicami Polski. Nie mają praktycznie żadnych innych szans na uznanie swoich roszczeń we właściwym sądzie rejonowym.
Następuje zgłoszenie sprawy do e-Sądu. Wierzyciel nie musi posiadać żadnych dowodów na to, że ktoś jest jego dłużnikiem. 

Wystarczy tylko w kilka chwil wypełnić prosty szablon.

Często oszuści domagają się należności, które absolutnie nigdy nie istniały – po kilka razy tych samych lub już przedawnionych. Wysyłka nakazu ma charakter automatyczny. 

Niestety jednak, trafia pod zły adres.
Sąd po dwóch awizo – nawet nieodebranych! – wezwanie uznaje za doręczone.
Wówczas do akcji właśnie może wkroczyć komornik, który z nakazem egzekucji zajmuje środki na koncie.
A dłużnik, czy raczej „dłużnik”, pozostaje niczego nieświadomy.
I to jest zwykle pierwszy krok do problemów, bo nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, co robić i jak się bronić w takiej sytuacji.
Ogólnopolski elektroniczny sąd w Lublinie działa w trybie uproszczonym od 2010 roku.
W założeniu swego funkcjonowania, miał szczytne cele. Misją tego sądu było dyscyplinować dłużników, którzy nie płacą za rachunki czy faktury np. prąd itp.

Od początku istnienia Do elektronicznego sądu wpłynęło już ponad 5 mln pozwów.

E-sąd hurtowo niemal taśmowo, wydaje nakaz zapłaty wyłącznie na podstawie żądania, bo z góry zakłada, że to wierzyciel ma rację.
Nieuczciwi wierzyciele, uciekający się do takich praktyk, nie ponoszą praktycznie żadnej odpowiedzialności za swe działania. Śmiało można byłoby nazwać ich bezkarnymi, gdyż E-sąd, przyjmuje każde ich zlecenie wysłane e-mailem.
Następnie wydaje korzystny dla nich wyrok. Właściwie może żądać od każdego Polaka dowolnej kwoty.

Z tego procederu żyją zwłaszcza firmy windykacyjne zarejestrowane w Luksemburgu – żeby nie płacić podatków w kraju. 
Tylko jedna z takich firm złożyła w e-sądzie 200 tys. spraw. Opłaca się, bo ludzie nie potrafią się skutecznie bronić.
Więc, jak się bronić przed tym procederem? Co mogę zrobić w tej trudnej sytuacji ?

Co gdy dostaję wyrok z E-sądu?

Dostali Państwo wyrok z E-sądu i nakaz zapłaty za dług, którego rzekomo nie spłaciliście kilka lat temu.
W nakazie zapłaty sąd poleca zapłacić należność w ciągu dwóch tygodni od otrzymania tego dokumentu od listonosza. Jeśli tego nie zrobicie albo jeśli przegracie sprawę w sądzie, komornik rozpocznie egzekucję i np. zablokuje Wasze bankowe konto.
Jesteście przekonani, że rachunek został zapłacony i nastąpiła pomyłka.
Uważacie, że rachunek jest fałszywy i jest to próba wyłudzenia. A być może dług się przedawnił (czym jest przedawnienie wyjaśniamy w dalszej części artykułu).
Po pierwsze – należy wnieść pismo do tego sądu, który wydał nakaz zapłaty.
Adres sądu znajdziemy na nakazie zapłaty.
Pismo to nazywa się sprzeciwem.

W sprzeciwie należy zawrzeć następujące słowa: „Wnoszę sprzeciw od nakazu zapłaty” i podać informacje o nakazie zapłaty. Czyli: który sąd go wydał, kiedy nakaz zapłaty został wydany oraz sygnaturę sprawy (np. DWe 2578/05/2017), a także informację, że nasz dług nie istnieje, został spłacony bądź uległ przedawnieniu.
Do sprzeciwu nie trzeba dołączać żadnych dokumentów czy potwierdzeń zapłaty.
Sprzeciw można wysłać pocztą na adres sądu, który wydał nakaz zapłaty.
Ważne: trzeba koniecznie pamiętać o dwutygodniowym terminie na wysłanie sprzeciwu. Termin ten liczy się od dnia, w którym odebraliśmy pismo z sądu. 
Sprzeciw od nakazu zapłaty wydanego przez e-sąd wysyła się albo pocztą, albo przez Internet, nigdy dwa razy.

Odwołanie się od nakazu zapłaty poprzez wysłanie do sądu pisma („sprzeciwu”) spowoduje z kolei, że sprawa zostanie przekazana do sądu niedaleko naszego miejsca zamieszkania. Ewentualne ten sąd zdecyduje o wyznaczeniu rozprawy, o której zostaniemy powiadomieni i będziemy mogli przedstawić na niej swoje stanowisko.
Jeżeli uważamy, że nie zapłaciliśmy rachunku lub faktury VAT, o których mowa w nakazie zapłaty, należy w ciągu dwóch tygodni uiścić kwotę wskazaną w nakazie zapłaty. Wpłacenie tej kwoty zakończy sprawę.
Wówczas komornik nie zablokuje nam rachunku w banku ani nie zabierze wartościowych przedmiotów z mieszkania.

Co zrobić, gdy już komornik zajął wynagrodzenie?

Po pierwsze należy skontaktować się bezpośrednio z komornikiem. Powinien pokazać nam nakaz zapłaty.
Musimy wiedzieć, jaka jest sygnatura sprawy sądowej oraz który sąd wydał nakaz zapłaty będący podstawą do rozpoczęcia egzekucji z wynagrodzenia za pracę.
Z tymi informacjami dopiero możemy zadzwonić do sądu i zapytać, dlaczego wydano nakaz zapłaty (czyli np. spłaciliśmy już raty pożyczki). Jeżeli nie zgadzamy się z treścią nakazu zapłaty, to należy tak jak wspomnieliśmy wyżej wnieść sprzeciw.

Co zrobić w przypadku błędnie podanego adresu w nakazie zapłaty i w sytuacji, gdy dłużnik nie dostał wyżej wymienionego pisma? 
Co w przypadku, gdy komornik na podstawie błędnie wydanego nakazu, zajął pensję?

W pierwszej kolejności, ponownie, skontaktować się z komornikiem.
Komornik powinien pokazać nam nakaz zapłaty. Musimy wiedzieć, jaka jest sygnatura sprawy sądowej oraz który sąd wydał nakaz zapłaty będący podstawą do rozpoczęcia egzekucji z wynagrodzenia za pracę.
Mając te informacje należy zadzwonić do sądu i zapytać, dlaczego wydano nakaz zapłaty (czy nie zapłaciliśmy jakiegoś rachunku, płatności np. zalegamy z ratami pożyczki).

Jeżeli nie zgadzamy się z nakazem zapłaty, należy napisać kilka pism i wysłać do sądu, który wydał nakaz zapłaty. Lista pism poniżej.
Składamy:
a) zażalenie na postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności na nakaz zapłaty. Czyli pismo, w którym wyrażamy sprzeciw wobec tego, aby na podstawie niedoręczonego nam nakazu zapłaty była prowadzona egzekucja przez komornika.

b) zwracamy się do sądu o doręczenie nakazu zapłaty na obecny adres zamieszkania. 
Jeżeli bank dysponował naszym nowym adresem, bo informowaliśmy bank o przeprowadzce, napiszmy to we wniosku o doręczenie nakazu zapłaty.

c) jeżeli nie zgadzamy się z treścią nakazu zapłaty 
(spłaciliśmy wszystkie długi wobec np. banku), piszemy wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu (odwołania) od nakazu zapłaty.
Musimy wskazać, że od pewnego czasu nie mieszkamy pod starym adresem, o czym bank wiedział (jeśli tak było);

d) napiszmy sprzeciw od nakazu zapłaty (o tym w jaki sposób napisać sprzeciw wspomnieliśmy wyżej).

Te cztery pisma można napisać na jednej kartce papieru i wysłać pocztą.
Ważne, aby jasno z nich wynikało, że:
a) nie dostaliśmy nakazu zapłaty, bo mieszkamy gdzie indziej (wniosek o doręczenie nakazu zapłaty),
b) w związku z tym nie zgadzamy się na zajęcie naszej pensji przez komornika (zażalenie na postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności nakazowi zapłaty),
c) nie zgadzamy się z tym, co twierdzi bank – że jesteśmy dłużni bankowi pieniądze (sprzeciw od nakazu zapłaty),
d) wnosimy o przywrócenie dwutygodniowego terminu do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty (wniosek o przywrócenie terminu).

Co w przypadku, gdy pod tym adresem nigdy nie mieszkałem?

1) W pierwszej kolejności musisz ustalić na jakiej podstawie działa komornik. W piśmie od niego powinieneś znaleźć najważniejsze informacje o tytule wykonawczym, m.in.: czy jest to nakaz zapłaty, kiedy został wydany, przez jaki sąd i pod jaką sygnaturą oraz kiedy zostało wydane postanowienie o nadaniu temu tytułowi klauzuli wykonalności. Jeśli nie dysponujesz żadnym pismem komornika, możesz go odwiedzić lub skontaktować się z nim telefonicznie.

2) Na podstawie uzyskanych informacji możesz również skontaktować się z sądem, który orzekał w Twojej sprawie. W ten sposób uzyskasz więcej informacji na temat sprawy, np. czego dotyczyła albo na jaki adres został wysłany pozew.

3) Gdy na podstawie powyższych ustaleń podejmiesz decyzję, że należy zaskarżyć ww. orzeczenie, bo np. zasadne było podniesienie zarzutu przedawnienia, musisz się spieszyć – masz 7 dni na podjęcie obrony.

4) W takim wypadku jedynym właściwym środkiem zaskarżenia jest zażalenie na postanowienie sądu o nadaniu klauzuli wykonalności nakazowi zapłaty!

5) Zażalenie zaadresuj do sądu, który wydał nakaz zapłaty. Wskaż postanowienie, które chcesz zaskarżyć oraz sygnaturę sprawy, w której nakaz został wydany. W uzasadnieniu wskaż okoliczności i dowody potwierdzające to, że mieszkałeś gdzie indziej oraz to, że dochowałeś 7-dniowego terminu na złożenie zażalenia.
Dowodem może być zaświadczenie o zameldowaniu pod innym adresem, kopia dowodu osobistego, umowa najmu, rachunki za media, a nawet zeznania świadka. Musisz również zwrócić się do sądu o ponowne doręczenie nakazu zapłaty, już na właściwy adres.
Opłata od takiego zażalenia wynosi 30 zł i wnosi się ją na rachunek właściwego w sprawie sądu.

Uwaga! Jeśli postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności zostało wydane przez referendarza sądowego, właściwe będzie nie zażalenie, a skarga na orzeczenie referendarza. Gdy sąd uwzględni zażalenie/skargę powinien uchylić postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności i ponownie wysłać pozew, już na Twój właściwy adres.

6) Po otrzymaniu pozwu wraz z nakazem zapłaty masz 14 dni na ustalenie, czy powództwo jest zasadne. Jeśli nie – powinieneś w tym czasie wnieść sprzeciw od nakazu zapłaty zgodnie z otrzymanym pouczeniem. W sprzeciwie możesz przedstawić wszystkie zarzuty przemawiające za oddaleniem powództwa, np. zarzut przedawnienia.
7) Jeśli sąd uwzględni Twój sprzeciw to nakaz zapłaty utraci moc. Poinformuj o tym niezwłocznie komornika i zażądaj aby umorzył egzekucję i obciążył jej kosztami wierzyciela.

Zaznaczam jednak, że powyższa praktyka jest właściwa tylko w przypadku, gdy pierwszy raz uzyskałeś informację o sprawie sądowej dopiero od komornika, a to z uwagi na podanie przez wierzyciela nieaktualnego adresu w pozwie.

Jeśli, więc pozew był nadany na właściwy adres, a Ty nie dowiedziałeś się o nim z innych przyczyn, np. przebywałeś w tym czasie w szpitalu – właściwy będzie wniosek o przywrócenie terminu, tak jak to wynika z treści ulotki jaką można znaleźć niemal w każdym sądzie.
Swoją drogą dziwne, że nie ma w niej ani słowa o zażaleniu na klauzulę, które jest jednym z najczęstszych sposobów zaskarżania tego typu spraw.

Czym jest Przedawnienie i kiedy występuje ?

Ogólny termin przedawnienia wynosi dziesięć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata (art. 118 Kodeksu cywilnego).

Wiele przepisów szczególnych przewiduje znacznie krótsze terminy przedawnienia – np. dwuletni dla roszczeń sprzedawcy o zapłatę ceny ze sprzedaży w zakresie działalności jego przedsiębiorstwa (art. 554 K.c.), dwuletni termin dla roszczeń z umowy o dzieło (art. 646 K.c.), dwuletni termin dla roszczeń z umowy zlecenia o wynagrodzenie za spełnione czynności i o zwrot poniesionych wydatków przysługujące osobom, które stale lub w zakresie działalności przedsiębiorstwa trudnią się czynnościami danego rodzaju.

Przykład: Ktoś, kto udziela pożyczki – prowadzi DG; ktoś, kto udziela świadczeń telekomunikacyjnych (Netia, itd) – prowadzi DG; zatem długi zgłaszane za pomocą e-sądu ulegają przedawnieniu w ciągu 3 lat.
Uwaga: Gdy sąsiad sąsiadowi pożyczy 500 zł, to dług ulega przedawnieniu po 10 latach.

Gdzie jest nasze 200 000.00 PLN

A teraz wróćmy do historii firmy.
Nakaz egzekucji wystawiono na wniosek pewnego człowieka z Radomia (trudno powiedzieć, czy nie była to podstawiona osoba tzw. słup). Pisma na temat prowadzonego postępowania zostały wysłane pod specjalnie błędnie wskazany adres.
Po 2 kolejnych próbach doręczenia sąd uznał je za skuteczne.
W tym przypadku, kluczem do szybkiego rozwiązania problemu była obecność prawników. Firma dysponująca odpowiednimi środkami finansowymi i narzędziami, szybko zareagowała na oszustwo. I skutecznie obroniła się przed nieuczciwymi praktykami, zapobiegając utracie środków i ich zamrożeniu na rachunku firmowym.
Jednak nie każdy dysponuje odpowiednimi środkami czy też zespołem fachowców.
Tak jak np Pani  Dominika.

Powalająca informacja o zajęciu kolejnych wypłat, wcale nie była końcem złych wiadomości.

Zrozpaczona kobieta została także poinformowana, że kolejnym krokiem będzie zajęcie przez komornika jej majątku osobistego. W tej sytuacji, pani Dominika nie wiedziała kompletnie co robić.
Impulsem do zmiany, do wykonania działania okazała się rozmowa z jedną z koleżanek z pracy.

Znajoma poleciła pokrzywdzonej, by ta skorzystała z profesjonalnej pomocy i przede wszystkim, skontaktowała się z prawnikiem.
Mimo początkowej bezsilności, rzeczywiście pani Dominika podjęła działanie.
Skontaktowała się z kancelarią, która zajęła się jej sprawą.

Po dokładnym rozpoznaniu przypadku, zostały podjęte odpowiednie kroki prawne, które miały na celu wyeliminowanie problemu. Tak też się stało, a dzięki szybkiemu i sprawnemu działaniu kancelarii, w ogóle nie doszło do zajęcia majątku. Zostały również cofnięte zajęcia na rachunku bankowym pani Dominiki.

E-sąd ostateczny .

Często mają miejsce sytuacje, w których wierzytelności i wynikające z nich zadłużenia, są efektem nieuczciwych praktyk. Instytucja E-sądu miała na celu usprawnienie procesu egzekucji należności. Odciążyć sądy rejonowe i skrócić czas rozpatrywania wniosków.

Samo w sobie to rozwiązanie jest dobrym kierunkiem. Wymaga na pewno dopracowania i usprawnienia.
Dwie przedstawione w artykule historie to tylko kropla w prawdziwym morzu bezprawnych działań wierzycieli. Najbardziej istotne w osiągnięciu rezultatów i walce o swoje, jest podjęcie odpowiednich kroków.
Po pierwsze – wiedza. W tej części aktywnie wspieramy naszych czytelników dając im praktyczną wiedzę. Kiedy wiesz co się dzieje, jakie są unormowania prawne jesteś w stanie podjąć odpowiednie kroki.

Po drugie – pomoc do doświadczonych specjalistów. Przecież nie każdy zna się dzisiaj na prawie. Polskie przepisy pełne są kruczków i uchybień, które wciąż pozwalają na nieuczciwe praktyki. A potem, historie takie jak w przypadku pani Dominiki, przybierają drastyczny przebieg i nie zawsze kończą się tak szczęśliwie.
Zachęcamy do odwiedzania naszego bloga, na którym znajdziesz dużo interesujących artykułów.
Już wkrótce staruje akcja STOP KOMORNIKOWI, podczas której pokażemy nieetyczne działania komorników oraz sposoby zapobiegania im. 
Pomożemy też wybranym osobom w walce z nieuczciwymi praktykami komorników.
Polub nasz Fanpage i trzymaj rękę na pulsie.

PS.
7 lipca 2013 r. weszła w życie nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego, na mocy której w pozwie składanym w Elektronicznym Postępowaniu Upominawczym powód będzie zobowiązany wskazać nr PESEL pozwanego. Wpisanie błędnych danych będzie skutkowało nałożeniem grzywny na powoda.

 

Pozdrawiam
Janusz Kopeć
KancelariaBezDługów

logo-footer

                

Komornik? Windykacja?

Chwilówki?

Kolejne Nakazy zapłaty?
Szukasz wsparcia

kredytowego lub

pożyczkowego?

 

Rozwiąż Skutecznie Problem z Długami!
Masz już dość rosnącego zadłużenia?

Aktywuj kod: 2017BezDługów i uzyskaj nawet 15% zniżki na obsługę oddłużeniową do końca września 2017!

Twoja subskrypcja została przyjęta. Sprawdź swoją pocztę