Open/Close Menu Życie bez zadłużenia - to Ci się należy

CHCĘ OGŁOSIĆ UPADŁOŚĆ:

  • ZADZWOŃ DO NAS

    Wrocław, 71 307 07 94
    Katowice, 32 307 07 89
    Gdynia, 58 380 02 49


  • ZOSTAW NUMER - ZADZWONIMY

upadłość transgraniczna

upadłość transgranicznaRobert stał twarzą do drzwi sali sądowej. Zbliżył się niepewnie, zrobił dwa kroki. Założył okulary, żeby wyraźniej widzieć to, co widniało na kartce. Tak… Zgadza się. Znalazł tam swoje nazwisko. Ciało Roberta przeszył dreszcz niepokoju. Taki, który stał się złowieszczym potwierdzeniem niewygodnej prawdy. Choć łudził się, że może to jednak jakiś straszliwie stresujący sen. Wówczas nie wiedział, że ratunkiem będzie upadłość transgraniczna…

Narastający stres towarzyszył Robertowi od dawna. Droga przed drzwi sali sądowej wiodła go przez 12 miesięcy trudnego szlaku. Pełnego nerwów, niepewności wyrzeczeń. Całej, ciągnącej się w nieskończoność listy. Stał się prawdziwym mistrzem w odmawianiu. Najpierw – sobie. Z biegiem czasu, swoim pracownikom. Wreszcie, co bolało go zdecydowanie najbardziej, swoim najbliższym. Ukochanej żonie, Dominice, z którą dzielił życie od niemal 15 lat. A także dzieciakom. Marcinowi, pasjonatowi wędkarstwa – lat 11. I dwa lata młodszej Amelii, która w dni swoich trzecich urodzin oznajmiła rodzinie jasno: „Będę piosenkalką”.

Robert zaczął sobie przypominać, kim chciał zostać w dzieciństwie.

Były różne plany. Piłkarz, astronauta… Los, a właściwie nie tyle los, tylko zmiana zainteresowań sprawiły, że dotarł do punktu, w którym był obecnie. Czyli – firma budowlana, ze wzlotami i upadkami. Jego myśli biegły bardzo szybko. Przeskakiwał z czasów dzieciństwa, do wydarzeń z ostatnich miesięcy. Czuł rosnący mętlik w głowie…

Wejście na salę. Szybkie spojrzenie dookoła. Nieprzyjemnie. Coś zdecydowanie wisiało w powietrzu. I musiało tego wisieć sporo, bo Robert oddychał z coraz większym trudem. Przez głowę przelatywały mu obrazu z ostatnich dwóch lat, widział je tak wyraźnie, jak gdyby przeżywał je ponownie całym sobą. W pewnym momencie, jakby się zawiesił…

W Polsce dłużnicy mają raczej pod górę…

W zestawieniu z brytyjskimi procedurami, naprawdę mamy do czynienia z bardziej zaawansowanym działaniem. Bardziej żmudnym i rozciągniętym w czasie. Zresztą, sam przypadek Roberta jest na to świetnym dowodem. Zobacz, jak przedstawia się procedura upadłości konsumenckiej w Polsce.

W naszym kraju procedura ogłaszania upadłości konsumenckiej to proces wieloetapowy, często bardzo rozciągnięty w czasie. Poniżej przedstawiamy, jak to wygląda krok po kroku. Procedurę upadłościową przeprowadzaną w naszym kraju, dzielimy na różne etapy.

Po pierwsze, trzeba złożyć do Sądu Rejonowego właściwego dla osoby zadłużonej (według miejsca zamieszkania) wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Skompletowanie dokumentów, naszemu bohaterowi zajęło 2 miesiące. Dopiero potem złożył wniosek.

Następnie sąd musi zbadać, czy istnieją jakieś powody do oddalenia wniosku. W kolejnym etapie, sąd ogłasza upadłość dłużnika. Konieczne jest wyznaczenie syndyka, który zajmie się kwestią sprzedaży majątku zadłużonej osoby. W niektórych sytuacjach sąd może również pozwolić, aby procesem likwidacji majątku zajął się upadły pod nadzorem syndyka. Następnie trzeba sporządzić konkretny plan spłaty. Proces ten może trwać maksymalnie pięć lat (z możliwością przedłużenia o 2 lata w przypadku wystąpienia “przemijającej przeszkody”, która uniemożliwia wykonywanie planu spłaty).

Trzeba uwzględnić każde zobowiązanie, które powstało do dnia ustalenia planu spłaty. Dodatkowo, trzeba określić w planie w jakim stopniu osoba zadłużona spłaci zobowiązania wobec wierzycieli. Konieczne jest także określenie, jaka część zobowiązań zostanie umorzona po wykonaniu planu spłaty. Plan spłaty musi zostać zatwierdzony na rozprawie sądowej.

Dochodzi też kwestia sprzedaży majątku dłużnika

Obowiązkowo trzeba sprzedać dom lub mieszkanie (ze sprzedaży upadłemu pozostawiana jest suma pozwalająca na wynajmowanie mieszkania przez 12 miesięcy).
Po ogłoszeniu upadłości, konieczne jest wykonani planu spłaty; w okresie obowiązywania planu spłaty dłużnik:
– nie może dokonywać czynności prawnych przekraczających granice zwykłego zarządu.

W tym miejscu należy się słowo wyjaśnienia. Czym jest tak zwany zwykły zarząd? Chodzi tu o szereg czynności, które dotyczą „załatwiania spraw związanych z normalną eksploatacją rzeczy, pobieranie pożytków i dochodów, uprawę gruntu, konserwację, administrację i szeroko rozumianą ochronę w postaci różnych czynności zachowawczych, jak wytoczenie powództwa o ochronę własności, posiadanie, o eksmisję, o zapłatę czynszu, odszkodowanie z tytułu ubezpieczenia mienia lub uszkodzenia rzeczy, zawieranie umów związanych z zarządem i eksploatacją, a także ze sposobem korzystania z rzeczy przez współwłaścicieli.”

– może zaciągać tylko i wyłącznie zobowiązania konieczne dla utrzymania siebie i osób, “w stosunku do których ciąży na nim ustawowy obowiązek dostarczania środków utrzymania”. Wyjątkiem są zakupy ratalne i zakupy
z odroczoną płatnością.
– obowiązkowo musi przedkładać sądowi co roku (do końca kwietnia) sprawozdanie z wykonania planu spłaty za poprzedni rok. W zakres takiego sprawozdania wchodzą następujące informacje:

– przychody, które osiąga dłużnik
– spłacone kwoty,
– składniki majątku, które nabył dłużnik o wartości przekraczającej dwukrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę,
– kopia rocznego zeznania podatkowego (jako załącznik).
– poprawa sytuacji materialnej upadłego może stanowić podstawę do zmiany planu spłaty, jeżeli wynika z innych przyczyn niż zwiększenie się wynagrodzenia za pracę lub dochodów z własnej działalności gospodarczej.

Ostatnim etapem jest wypełnienie ustalonego planu spłaty, w niektórych przypadkach ewentualne umorzenie reszty zobowiązań. Umorzenie nie dotyczy:
– zobowiązań, które dotyczą świadczeń okresowych (np. opłat za telefon, gaz, wodę),
– zobowiązań, które powstały po ogłoszeniu upadłości.

W części przypadków, postępowanie upadłościowe w naszym kraju może zostać umorzone.
Umorzenie może nastąpić już w czasie trwania planu spłaty, jeżeli upadły:

– nie wywiązuje się z obowiązków zawartych w planie spłaty,
– zataił swoje przychody w okresie, w którym obowiązuje plan spłaty,
-wykonywał czynności przekraczające granice zwykłego zarządu,
– ukrywał swój majątek przed wierzycielami,
– w wyniku czynności prawnej upadłego zostali pokrzywdzeni wierzyciele.

W efekcie ogłoszenia upadłości konsumenckiej, osoba zadłużona uwalnia się od wcześniejszych zobowiązań. Musi jednak wywiązać się ze wspomnianego wcześniej planu spłaty.

Robert na kilka chwil, znalazł się jakby w innym świecie.

Zapomniał, że znajduje się na sali. Z tego dziwnego zawieszenia wyrwał go głos. „Proszę wstać, sąd idzie”.
To, co miało wydarzyć się dalej, było po prostu czymś nieprawdopodobnym…

Gdy Robert zakładał firmę budowlaną, miał w sobie mnóstwo optymizmu. Planów na przyszłość. W firmie zatrudnił sprawdzone osoby, które sam znał od lat. To byli fachowcy. Każde zlecenie realizowali terminowo, zbierali pochwały od klientów, którzy polecali ich dalej. Można powiedzieć, że marka kreowała się sama. Ale to Robert i jego ludzie byli marką. W biznesie nic nie dzieje się samoistnie.

Lata mijały, firma rozwinęła skrzydła. Zaczęli działać dla coraz poważniejszych klientów. Kiedy dwa lata temu zgłosił się do Roberta pewien inwestor, Krzysztof. To miał być krok, ba – skok na naprawdę wysoki poziom. Współpraca długofalowa, obsługa dużych inwestycji deweloperskich. Dla Roberta i jego rodziny – wizja spokojnego, nastawionego na więcej atrakcji życia. W jego myślach, wszystko rysowało się pięknie. Pełen pozytyw, jasne barwy i high-life…

Od pewnego czasu, w sieci możemy trafić na różne, bardzo obiecujące ogłoszenia. Adresowane są do osób z zadłużeniem, a wyrastają, można rzec, jak grzyby po deszczu. Co ciekawe, wiele z tych ofert to autentycznie, perspektywa „złotych gór”. Przynajmniej, jeśli chodzi o to, co możemy wyczytać w treści. Niejedna zadłużona osoba, od razu z ekscytacją i rosnącą euforią, zaciera już ręce. Już zaczyna oddychać pełną piersią i snuć znakomite plany dotyczące przyszłości. Swojej oraz najbliższych osób.
Czy ta radość rzeczywiście powinna być tak ogromna?
To pytanie za 100, a nawet więcej punktów.

Robert przez dwa lata żył w ogromnym napięciu. Liczył, że teraz w końcu poczuje ulgę. To co usłyszał, nie było jednak muzyką dla jego uszu…

Z dźwiękami był związany praktycznie od zawsze

W historii Marka, wybór drogi życiowej był wynikiem pasji, która towarzyszyła mu od dziecka. Ojciec zabierał go na różne koncerty, podsuwał winyle, jeszcze zanim ten nauczył się dobrze chodzić i mówić. To właśnie z muzyką, Marek zdecydował się związać zawodowo. Hobbystycznie dj, pasjonat muzyki elektronicznej. Jeszcze w Polsce, zanim na dobre postawił na taką ścieżkę działania, organizował imprezy i małe koncerty dla studentów w swoim rodzinnym mieście.

Dobre przyjęcie, zawsze mocna frekwencja. Wreszcie – pierwsze dodatkowo zarobione pieniądze. I to na czymś, co naprawdę lubił robić. Potem poszło już z górki. Kilka lat z rzędu – organizacja juwenaliów. Następnie, po studiach – praca w agencji eventowej. 3 lata odpowiedzialności za kreowanie i kształt imprez dla znanych marek, które na co dzień widujesz na sklepowych półkach. Pragnienie wejścia na kolejny poziom. Rozmyślania, wątpliwości i nutka strachu. Szybko zniknęły, gdy nawiązał kontakty w Wielkiej Brytanii. Tam rynek eventowy od zawsze był inny. Większy potencjał i większe „podwórko” do działania. Kiedy więc po paru miesiącach, Markowi zaproponowano dodatkowy biznes – wynajem sprzętu oświetleniowego i dźwiękowego, podjął decyzję bez najmniejszej chwili wahania. Człowiek, który chciał z nim współpracować – Adam, też Polak, od lat mieszkał w UK. Znał różne kluby, znal miejsca i ludzi. Marek był przekonany, że to będzie biznesowa okazja życia. Taka, która pozwoli błyskawicznie rozwinąć się i wzbogacić w znacznym stopniu. To, co stało się później, nie było jednak błyskawicą. To był prawdziwy grom z jasnego nieba…

Pomoc od ręki, szybko i sprawnie

Przedmiotem wyżej wspomnianych w tym artykule ogłoszeń jest pewne działanie. Upadłość konsumencka w Anglii. Czyli, przeprowadzenie całej procedury na Wyspach. Twórcy tych ogłoszeń absolutnie zapewniają, że pomogą błyskawicznie i bardzo sprawnie przejść postępowanie upadłościowe na korzystnych warunkach. To z kolei, będzie sposobem na całkowite odcięcie się od długów z przeszłości. Wszystko oczywiście wygląda pięknie, rysuje się w jasnych barwach i pozwala na nagromadzenie gigantycznych pokładów optymizmu u ludzi, których życie zmieniło się przez długi. Tę optymistyczną bańkę, można jednak przebić w ułamku sekundy…

W ogromnej liczbie przypadków, mamy do czynienia z ofertami działań bez pokrycia. Takimi, które są jakby wyjęte z Matrixa. Bo z naszą rzeczywistością, ma wspólnego 0, słownie zero. By w skuteczny sposób przeprowadzić upadłość poza granicami naszego kraju, trzeba zwrócić się do specjalistów. Do osób z doświadczeniem i znajomością przepisów prawa (tego państwa, w którym będzie przeprowadzana upadłość).
Dający o sobie znać w ostatnich latach, czasem w bardzo dotkliwy sposób, kryzys gospodarczy przyczynił się bezpośrednio do tego, iż wiele firm i gospodarstw domowych osiągnęło skraj bankructwa. Sprawiło to, że coraz większa liczba osób decyduje się na ogłoszenie upadłości konsumenckiej.

A także – na rozpoczęcie procedury oddłużeniowej. Znaczne grono, decyduje się na ogłoszenie upadłości poza granicami swojego kraju. Wynika to z faktu, że w wielu przypadkach zagraniczne przepisy są o wiele bardziej korzystne dla dłużnika. Najbardziej popularnym krajem, gdzie ogłaszana jest upadłość konsumencka, z całkowitą pewnością jest w tej chwili Wielka Brytania, potocznie nazywana UK – od angielskiego United Kingdom, czyli Zjednoczonego Królestwa.

Co wpłynęło na popularność tego konkretnego obszaru wśród dłużników?

Na stan ten przełożyły się bardzo liberalne przepisy angielskiego prawa upadłościowego. Są one bardzo atrakcyjne, już nie tylko dłużników z Polski, ale także dla osób z innych krajów Unii Europejskiej. Często o ogłoszenie upadłości wnioskują dłużnicy, którzy przebywają w UK krócej niż dwanaście miesięcy. Ich wierzyciele natomiast, znajdują się poza UK. Bardzo trudno jest jednak ogłosić upadłość bez faktycznego przeniesienia centrum interesów życiowych (COMI) w Wielkiej Brytanii, mimo wcześniej wspomnianych, bardzo korzystnych przepisów.

W Wielkiej Brytanii przestały na kimkolwiek robić większe wrażenie fale, na przykład Irlandczyków, osiedlających się na Wyspach wyłącznie po to, by następnie ogłosić bankructwo. Przyczyną takiego wzrostu, a wręcz prawdziwego boomu popularności „turystyki upadłościowej” wśród irlandzkich (byłych) milionerów, był bardzo długi okres, jaki zgodnie z prawem upadłościowym w Irlandii (do 2012 było to 12 lat, obecnie 3 lata) upływa do zakończenia upadłości.

Kolejnym powodem popularności Wielkiej Brytanii, jako kierunku swoistej turystyki upadłościowej wynika z przepisu przewidzianego angielskim prawem upadłościowym. Na podstawie art. 279 Insolvency Act 1986, automatycznego zakończenia upadłości, już po upływie roku od dnia wydania orzeczenia o ogłoszeniu bankructwa (bywa też, że okres ten jest krótszy – jeżeli będziemy w pełni współpracować z syndykiem masy upadłościowej), ale może się on również przedłużyć. Oznacza to, iż bankrut po tak krótkim czasie, w pełni uwalnia się od zadłużenia – art. 281 Insolvency Act 1986 .

Ważne – taki bankrut „uwalnia się”, również od swojego majątku

Oczywiście sam fakt posiadania przychylnego dłużnikom prawa upadłościowego, nie spowodowałby takiej popularności tego kierunku. Ważnymi tutaj elementami były także możliwość ogłoszenia upadłości w Wielkiej Brytanii przez obywateli innych Państw Członkowskich Unii Europejskiej. Także skutkami UK bankructwa zadłużenia powstałego w innych Państwach Członkowskich.

W świetle par. 3 ust. 1 unijnego Rozporządzenia 1346/2000 w sprawie postępowania upadłościowego, jeżeli zostanie otwarte postępowanie upadłościowe w jednym z Państw UE, wówczas jego skutki rozciągają się na wszystkie pozostałe Państwa Członkowskie od dnia ogłoszenia orzeczenia o upadłości. Czyli – na ojczyznę bankruta jak i jego zadłużenia (kraju, w którym powstało zadłużenie). Ponadto, także zaspokojenie albo umorzenie zadłużenia wobec wierzycieli w innych krajach odbywa się według zasad określonych prawem sądu. Chodzi o sąd, przed którym toczy się postępowanie upadłościowe.

Jednocześnie, Rozporządzenie 1346/2000 wskazuje sąd właściwy dla decyzji o ogłoszeniu bankructwa – jest to, niezależnie od obywatelstwa, sąd w kraju, w którym znajduje się tzw. COMI tj. Centre of Main Interests (centrum interesów życiowych) bankruta pochodzącego z jednego z krajów Członkowskich UE.

Żeby wykazać angielskie COMI, należy podjąć przede wszystkim takie działania jak zamieszkanie w Wielkiej Brytanii, otwarcie rachunku bankowego.

W następnym kroku – uzyskanie numeru ubezpieczenia społecznego, podjęcie pracy czy też płacenie tam podatków. Takie działania przełożą się na wytworzenie najważniejszych dla wykazania COMI materialnych i namacalnych dowodów na trwały i faktyczny pobyt w UK. Chodzi o takie elementy jak: umowa najmu, informacja o przyznaniu numeru ubezpieczenia, praca przynosząca dochód pozwalający na utrzymanie się tam, czy historia rachunku bankowego, która wskaże nasze wydatki ponoszone na Wyspach.. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w kolejnym artykule: „Czynnik decydujący o skuteczności upadłości transgranicznej – COMI”.

W procesie oddłużania kluczowe jest to, by znaleźć odpowiednią, godną zaufania osobę. Specjalistę, który będzie przewodnikiem i wsparciem. Pomoże osobie zadłużonej przejść przez proces upadłości, do całkowitego, szczęśliwego i korzystnego finansowo zakończenia. Jesteśmy właśnie takim zespołem. Grupą ludzi, którzy wykorzystując wiedzę i doświadczenie, po prostu niosą zadłużonym skuteczną pomoc.

Jak brzmi bankructwo? Po jednej nutce…

Marek totalnie nie spodziewał się tego, co go spotkało. Miała być świetna współpraca. Kompleksowa oferta – dźwięk i światło. Na małe koncerty, ale też na większe, nawet kilkutysięczne imprezy. Nagle człowiek, który miał współpracować z Markiem, wspomniany wcześniej Adam, po podpisaniu wszystkich umów, opiewających na kwotę prawie 200 000 funtów, po prostu przepadł. Zdematerializował się, nie wiadomo jak i gdzie. Kamień w wodę. A zobowiązania zostały. To było dla Marka totalnie przygniatające doświadczenie.

Oddłużenie? Wygodniej w UK – upadłość transgraniczna

Początkowo, Marek był sparaliżowany ze strachu. Totalnie nie wiedział co robić. Z jednej strony miał świadomość, że w UK wszystko działa sprawniej niż w Polsce. Z drugiej jednak, przypomniał sobie właśnie kilka sytuacji z polskiego podwórka. Historie ludzi, którzy tracili całe majątki. Rozbite rodziny, zerwane przyjaźnie, zawiedzione nadzieje. Poczucie winy. Przygniatające czasem do granic możliwości. Okazało się, że w Anglii rzeczywiście wszystko przebiega prościej. Co więcej, o oddłużeniu nie decyduje sąd.

Dłużnik załatwia wszystko szybciej i sprawniej, ponieważ o oddłużenie może ubiegać się nawet drogą internetową. Marek skorzystał z rozwiązań dostępnych w ramach obowiązujących w Wielkiej Brytanii przepisów prawa. I uwolnił się od swoich zobowiązań. Nadal działa w branży eventowej, z większą ostrożnością. Ale też z większym spokojem patrzy w przyszłość.

Gdy coś, co budujesz latami, w sekundę obraca się w gruzy

Mówi się czasem, że plany czy marzenia pękają jak bańka mydlana. Tu było inaczej. Po marzeniach Roberta najpierw ktoś bezpardonowo przejechał, potem poprawił na wstecznym. A następnie po prostu wysadził je w powietrze. Teraz czekał na decyzję sądu. Kształt jego życia zależał od wyroku. W Polsce to właśnie sąd decyduje o tym, czy możesz ogłosić upadłość konsumencką. Finał historii Roberta, odbiegał znacząco od tego, na co się nastawił. Sędzia nie pozostawił złudzeń i nie uznał upadłości Roberta.

Ta informacja dosłownie zwaliła go z nóg. Jednak nie mógł sobie pozwolić na to, by się załamać. Ma przecież żonę, dwójkę wspaniałych dzieciaków. Jeden z zaprzyjaźnionych podwykonawców, podpowiedział Robertowi, co ma zrobić w obecnej sytuacji. I tak właśnie, trafił do nas.

Kancelaria Bez Długów gwarantuje całkowite oddłużenie. Jak już wspomniałem wyżej, to dosyć złożona i skomplikowana procedura. W ostatnim czasie angielskie sądy zwiększyły swoją czujność i bardzo istotnym punktem jest dla nich właśnie COMI. Oznacza to że dłużnik MUSI mieć stałe powiązanie z osobami trzecimi. Dbaniem, między innymi, o ten ważny aspekt, zajmujemy się właśnie w Kancelarii Bez Długów.

Wyciągamy do Ciebie pomocną dłoń przy tworzeniu i uwiarygodnieniu COMI. Bierzemy na siebie wszystkie formalności. Zajmujemy się kontaktem z instytucjami, bankami itp. Skorzystaj z naszego doświadczenia. Zaufaj osobom, które wiedzą dokładnie, punkt po punkcie, w jaki sposób prawidłowo to zorganizować. W rezultacie, zyskasz oddłużenie, a komfort Twojego życia pozostanie nienaruszony lub poprawi się w znaczący sposób.

logo-footer

                

Komornik? Windykacja?

Chwilówki?

Kolejne Nakazy zapłaty?
Szukasz wsparcia

kredytowego lub

pożyczkowego?

 

Rozwiąż Skutecznie Problem z Długami!
Masz już dość rosnącego zadłużenia?

Aktywuj kod: 2017BezDługów i uzyskaj nawet 15% zniżki na obsługę oddłużeniową do końca września 2017!

Twoja subskrypcja została przyjęta. Sprawdź swoją pocztę